W latach 1990 – 2006, gdy kształtowała się samorządność wiejska, sołtysem Głojsc był Antoni Fornal. Na początku kadencji razem z członkami Rady Sołeckiej stanął przed trudnym zadaniem unowocześnienia infrastruktury na wsi.
Budynek starej szkoły początkowo z braku innego lokalu był wykorzystywany jako „dom ludowy”. Trudno dzisiaj w to uwierzyć, ale kilkanaście lat temu w Głojscach był tylko jeden telefon, w starej szkole. Wiele do życzenia pozostawiały drogi wiejskie, tylko częściowo wyżwirowane. Drogi łączącej ulicę Ogrodową z ulicą Szkolną w ogóle nie było, została wybudowana od podstaw (dziś służy dzieciom w drodze do szkoły, mieszkańcom ulic Ogrodowej i Dukielskiej w drodze do kościoła). Drogi polne były w bardzo złym stanie. Straż Pożarna trwała w uśpieniu, sprzęt przechowywany był gdziekolwiek - nie było remizy. Droga powiatowa od strony Draganowej była prawie nieprzejezdna. Wiedza o mieniu wsi wśród mieszkańców – bardzo słaba. Brak było niektórych dziś istniejących mostów, przejazdy były bezpośrednio przez rzekę.
Sołtys prosił zawsze Zebranie Wiejskie, czy też Zebranie organizowane w innej sprawie, by wybierać do działania ludzi odpowiedzialnych i w dużej mierze to dawało pozytywny efekt w pracy.
Na miarę ograniczonych środków, jakie można było osiągnąć wówczas z budżetu Gminy rozpoczęto pracę od poprawy dróg wiejskich. Ulepszone zostały nawierzchnie obecnej ul. Ogrodowej i ul. Nadbrzeżnej. W dużej mierze prace te były organizowane przez samych mieszkańców: transport tłucznia, wykopanie rowów, ręczne rozprowadzanie materiałów.
Została wybudowana droga z płyt betonowych łącząca dzisiejsze ul. Szkolną i Ogrodową - zakup płyt, ich transport i ułożenie - wszystko odbyło się we własnym zakresie, przy dużym zaangażowaniu mieszkańców. Na tej drodze wybudowany został most.
Kolejny most na ul. Nadbrzeżnej wybudowany został koło P. Juliana Czupa. Projektant obu mostów nie pobrał wynagrodzenia, z uwagi na życzliwość dla prowadzących prace.
W tym czasie tzw. Kolonia (obecnie ul. Dukielska) nie miała udziału w środkach z budżetu na drogi - po uzgodnieniu z ówczesnym Zarządem Rada Sołecka 1/3 kwoty z dróg przeznaczyła na wykonanie oświetlenia ulicznego. Nie zostało ono zrealizowane na całej długości, gdyż otrzymane warunki (transformator) były nie do zmienienia.
W trakcie kadencji Sołtys czynił starania o remont drogi powiatowej, obecnie ul. Szkolnej. Liczne spotkania z radnymi powiatowymi, z Marszałkiem Województwa, pisma słane do urzędów przyniosły pożądany skutek.
Równocześnie, mając na uwadze bezpieczeństwo mieszkańców, miały miejsce starania o reorganizację ruchu na drodze wojewódzkiej Dukla – Nowy Żmigród, czyli obecnej ul. Dukielskiej. Miały miejsce wizje lokalne zarządcy drogi, policji, badanie natężenia ruchu na tym odcinku drogi oraz wypadkowości. Cel był bliski osiągnięcia w roku 2004 r i później w 2006. Na tej drodze trzeba nie tylko oświetlenia w całej długości, ale przeorganizowania ruchu, łącznie z budową chodnika i oznakowania przejścia przez jezdnię.
Na Zebraniach Wiejskich pojawiało się dużo głosów na temat złego stanu dróg polnych. W pierwszych latach samorządnej Gminy w budżecie na remonty dróg polnych funduszy prawie w ogóle nie było. Remonty wielu dróg wykonane zostały środkami własnymi wsi. W okresie późniejszym można było angażować koparkę (budżet Gminy).
Wyremontowano drogę na Koszarzyska, na Depszczaki, do Porąbek, drogę do P. Tadeusza Bika „na Górkę”, drogę koło Szamańskich, drogę na Bartkówkę. Miał też miejsce remont drogi na Bikówkę, wzdłuż której wybudowana została Droga Krzyżowa” (środki na sprzęt były w całości z budżetu Gminy, natomiast mieszkańcy siłą własnych mięśni zapewne dali więcej). Poszerzona została też droga koło parkingu przycmentarnego i wskazana droga dojazdowa do działek poniżej cmentarza, z częściową pomocą wykonania przejazdu.
Zostały utwardzone też drogi dojazdowe koło P. Janiny Nowak (ul. Ogrodowa), koło P. Pieklaka (ul. Nadbrzeżna), na pewnym odcinku droga na górę Bikową, droga k. Zygmunta Czupa (ul. Szkolna). Utwardzono na pewnym odcinku nawierzchnię drogi koło Pani Torby (ul. Dukielska), koło P. Nowaka (ul. Dukielska). Położono asfalt do remizy, przy kościele na wjeździe, na tzw. „rondzie”; położono smołową nawierzchnię na drodze do cmentarza. Wykonano szereg innych prac np. przepusty w kilkunastu miejscach (ul. Nadbrzeżna). Ulepszono też kładki przez rzekę (wcześniej: kamienie czy drążki).
W czasie spotkań mieszkańcami, jeszcze w salce katechetycznej na plebani, pojawiały się często głosy o potrzebie budowy Domu Ludowego z prawdziwego zdarzenia, w którym można zorganizować zebranie robocze (zebranie wiejskie) lub przyjęcie związane z życiem wsi, wydarzeniem rodzinnym (wesele), czy też spotkanie kulturalne (np. gościnnie grupy teatralne). Podjęto decyzję o budowie nowego budynku. Istniał jednak pewien problem, nie było zgody ówczesnego Zarządu Gminy. Więc realizowano rozbudowę istniejącego budynku murowanego „starej szkoły”, z rozbiórką części drewnianej.
Istniało bardzo dużo trudności:
Właściwie koordynowane prace parły do przodu. Po opracowaniu koncepcji i wszystkich uzgodnieniach, zabezpieczeniu planu rzeczowo-finansowego, w którym udział własny mieszkańców miał wynosić 50%, został wybrany Komitet Budowy Domu Ludowego. W wydanej decyzji istniejący budynek drewutni przy starej szkole był przeznaczony do rozbiórki. Podjęto jednak działanie, by go pozostawić: wzmocniono jego konstrukcję, by po wyburzeniu ścian nośnych nie uległ zawaleniu i mógł służyć jako remiza OSP.
Poważnym problemem w funkcjonowaniu budynku Domu Ludowego była niewystarczająca ilość wody. Po wielu różnych próbach zasilenia w wodę zdecydowano, że trzeba wywiercić studnię głębinową. Temat ten w całości organizacyjnie prowadził Sołtys. Wykonano dokumentację techniczną, następnie odwiert i podłączenie wody. Dużym atutem do pozyskania środków z Gminy na ten cel był udział finansowy mieszkańców.
Ambitnym planem i marzeniem była budowa Sali Gimnastycznej. Wybrano Komitet Budowy Sali Gimnastycznej, zakupiono dokumentację typową, taką, jaka była w pierwotnym projekcie. Czyniono zabiegi w Kuratorium Oświaty oraz w Warszawie, o zaliczenie mieszkańcom udziału w budowie szkoły na poczet wkładu w nową inwestycję – można było uzyskać w tym wypadku pełne sfinansowanie.
Jednak plan ten nie powiódł się. Mimo niepowodzenia pierwszego zamierzenia doprowadzono później do wykonania drugiej dokumentacji, która umożliwiała pozyskanie środków zewnętrznych do uzyskania nowego pozwolenia na budowę. Nie obyło się to bez trudności: trzeba było uregulować stan prawny działek, istniał też problem z wprowadzeniem inwestycji do planu rzeczowo-finansowego Gminy.
Udało się to w III kadencji Rady Gminy na wniosek Komisji Rozwoju, której przewodniczącym był w tym okresie radny Głojsc, Antoni Fornal. Rada Gminy dała przyzwolenie na rozpoczęcie inwestycji.
Po rozpoczęciu pracy, po zabetonowaniu ław i fundamentów pod salę miała miejsce kontrola z Nadzoru Budowlanego. Urzędnicy nie zgłaszali zastrzeżeń - prace można było kontynuować. Środków starczyło na rozpoczęcie budowy, ważne jednak jest prawne umocowanie inwestycji. Obecnie przy większym dopływie pieniędzy (dotacje z UE) nowe władze będą mogły kontynuować prace.
W ciągu 16 lat podejmowany był trud rozbudowy, przebudowy i budowy dużych inwestycji kubaturowych, które uważane były za strategiczne dla Głojsc i ich przyszłości.
Ważną sprawą na początku lat 90-tych ubiegłego wieku było doprowadzenie do odbudowy OSP, która to w początkowym okresie przy zachodzących przekształceniach mogła przestać istnieć. Wywierano nacisk w celu rejestracji i ubezpieczenia jednostki. Z czasem OSP doprowadzono do dobrej kondycji. Wspólnymi siłami Radnego, prezesa straży P. Fiałkiewicza i Sołtysa udało się zakupić żuka, przystosować go do potrzeb jednostki w warsztatach Państwowej Straży Pożarnej. Za wkład w odbudowę jednostki straży Sołtys został odznaczony.
Jeden telefon w Głojscach, brak połączenia ze światem – ta sytuacja również wymagała zmiany. Trzy osoby weszło w skład Komitetu Gminnego, który miał telefonizować Gminę. Udało się doprowadzić do uzyskania dodatkowego numeru dla wsi, który wolą Zebrania Wiejskiego został zamontowany u Sołtysa. Na wsi powstał Komitet Telefonizacji. W wyniku jego działania wykonanych zostało 16 przyłączeń telefonicznych.
Bardzo utrudniały życie dzikie wysypiska śmieci. Podjęto decyzję z Radą Sołecką, że trzeba będzie wszelkimi sposobami doprowadzić do likwidacji tych istniejących, zwrócić się do mieszkańców o dbałość o porządek. Ustawiono kilka kontenerów, które dawały możliwość wywozu do nich śmieci - skutek był zauważalny. Potem wchodziła selektywna zbiórka odpadów - tu też był udział Sołtysa; dużą rolę też odegrał bardzo zaangażowany w życie wsi Proboszcz ks. Józef Bednarczyk, który zawsze uczulał swych parafian by dbać o środowisko. Obecnie wywóz śmieci jest bardzo dobrze zorganizowany. Problem dzikich wysypisk co prawda do dziś nie jest w pełni zamknięty, ale dotyczy już tylko jednostek.
Bardzo trudnym zadaniem organizacyjnym, technicznym i prawnym była wycinka drzewa w lesie gromadzkim. Udział środków ze sprzedaży drewna dawał wynik finansowy przy budowie domu ludowego, w późniejszym czasie część środków przeznaczono na inne cele. Po wycince, by odtworzyć dobro dla przyszłych pokoleń zasadzono ok. 3 tysiące drzewek.
Bardzo dużo trudu Sołtys włożył w doprowadzenie do zapewnienia środków finansowych na odśnieżanie dróg. Dotyczy to również dróg wojewódzkich (w tamtym czasie zarówno ul. Szkolna jak i Dukielska były drogami o kategorii dróg wojewódzkich). Sprawa odśnieżania zauważalnie się poprawiła.
Na początku 16-letniej kadencji, zorganizowano na przejrzystych i czytelnych zasadach ubezpieczenie zwierząt gospodarskich: koni i bydła w tzw. Ubezpieczeniu Wiejskim, które działało na zasadzie samopomocy - funkcjonuje ono do dzisiaj.
Samorząd wiejski organizował pomoc w różnych wypadkach losowych takich jak pożary, czy klęski powodzi, które miały miejsce na terenie województwa (organizowano zbiórkę siana, zboża i przekazywano to poszkodowanym).
W okresie tym samorząd wiejski dostrzegał potrzeby kultury i oświaty. Wspomagano ją na miarę możliwości. W początkowym okresie udostępniano młodzieży pomieszczenie w domu ludowym na klub (telewizor i sala z przeznaczeniem do zabawy).
Wspomagano szkołę, kiedy jeszcze nie była jednostką Gminy. Miedzy innymi pomagano przy odwodnieniu, przy podnoszeniu komina na wyższy poziom, organizowano zbiórkę pieniędzy na zakup komputerów, pomagano przy przebudowie boiska sportowego, urządzeniu skoczni.
Utworzone zostało Stowarzyszenie ”Wspólna Szkoła”, zarejestrowane w Sądzie - dla dobra szkoły, młodzieży i dobra miejscowości. Dużo starania w zorganizowanie Stowarzyszenia włożył P. mgr Jan Drajewicz, uczący wówczas w naszej szkole, który został wybrany jego pierwszym prezesem.
Samorząd Wiejski interweniował w Kuratorium o utrzymanie mieszkań w szkole, które były dla niej atutem. Później przy próbie reorganizacji sieci szkół w Gminie miało miejsce wspólne działanie Rady Sołeckiej, Rady Szkoły i Rady Rodziców, by przekonać Radę Gminy do korzystnego dla wioski rozwiązania.
Rada Sołecka wspomagała różnymi sposobami Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, które w tym czasie pod opieką ks. Bednarczyka działało bardzo prężnie. Wydawana była gazetka Horyzonty, organizowało różne imprezy kulturalne.
W trakcie trwania kolejnych kadencji dostrzegalnym stał się problem bałaganu w numeracji nieruchomości (posesji). Głojsce jako pierwsze w Gminie Dukla dzięki działaniom Sołtysa i Rady Sołeckiej wprowadziły nazwy ulic i uporządkowały numerację. Jak duże znaczenie ma szybkie i precyzyjne dotarcie do celu nie trzeba nikogo przekonywać, zwłaszcza jeśli chodzi o dojazd karetek pogotowia, kurierów, w ogóle - nieznających miejscowości osób.
Podejmowano działania mające wpływ na poprawę dostępności do służby zdrowia. Sołtys wraz z Radą Sołecką organizował Zebrania w czasie przekształceń (wprowadzenie Kas Chorych i lekarzy rodzinnych), by przybliżyć mieszkańcom ten problem. Głojsce uczestniczyły finansowo w zakupie fotela dentystycznego (w Iwli). Sołtys też występował z wnioskiem o otwarcie punktu lekarskiego w Głojscach (dwukrotnie, kiedy funkcjonował jeszcze Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Dukli). W finale udało się – obecnie działa w Głojscach Ośrodek Zdrowia „Medicus”.
Odrodziło się Koło Gospodyń Wiejskich. Przy odbiorze podatku zbierane były złotówki, by zakupić podstawowe naczynia do kuchni. Teraz Panie radzą sobie bardzo dobrze.
Z dużą troską Sołtys i Rada Sołecka podchodziły do problemów, które dotyczyły parafii. Wchodziła tu w grę sprawa obejścia wokół kościoła, przebudowa cmentarza (ułożenie spływów, alejka), zorganizowanie parkingu przycmentarnego. Były to sprawy, które to w dużej mierze finansowo i głównie organizacyjne Sołtys wraz z Radą Sołecką wzięli na siebie.
Doprowadzono do uregulowania stanu prawnego działki zakupionej przez wieś z przeznaczeniem pod sklep - pieniądze ze sprzedaży działki przeznaczone były na cmentarz.
Odzyskano działki pod parking przy cmentarzu i utwardzono go. Na prośbę Ks. Józefa Bednarczyka Sołtys osobiście zaangażował się w uregulowanie stanu prawnego cmentarza, tj. przepisanie go na własność Parafii.
Budowa Krzyża i Drogi Krzyżowej była związana z wieloma sprawami formalno-prawnymi. Ks. Bednarczyk zlecił Sołtysowi i Radzie Sołeckiej wybranie trasy drogi do Krzyża. Wspólnie z Radą Sołecką wybrano piękną, ale dość trudną i długą trasę. Przy zaangażowaniu mieszkańców wsi udało się pokonać trudności i zrealizować zamierzenie.
Ważnym przedsięwzięciem była budowa stacji Drogi Krzyżowej: przygotowanie, zakup, rozliczenie oraz ustawienie stacji.
Wykonanie oświetlenia organizacyjnie przygotowane zostało przy współpracy z P. Janem Kurzawą. Roboty ziemne (wykop na kabel) wykonali sami mieszkańcy, a materiał sfinansował ks. Józef Bednarczyk.
Zorganizowano parking przy kościele, którego koszt zakupu i utwardzenia ponieśli mieszkańcy.
Gdy Ks. Bednarczyk odszedł z parafii, w dużej mierze Rada Sołecka wspólnie z Radą Parafialną zaangażowała się w prace przebudowy mieszkania na plebani, by funkcjonalnie i standartowo dostosować je do dzisiejszego poziomu.
To zadanie zostało zrealizowane. W tym czasie rozmawiano też o przyszłych zamierzeniach dotyczących przebudowy kościoła. Jest to sprawa przyszłości.